Z racji tego, iż problemy z dostępem do internetu piętrzą sie nieprzerwanie, zawieszam prowadzenie bloga do kwietnia 2009. Po tym terminie- obiecuje notka codziennie.
O lodówie słów parę
Posted in Uncategorized on listopad 19, 2008 by quarthNo siłą rzeczy musiałem o tym sprzęcie napisać. Bo jakbym napisał jeszcze parę notke o sprzęcie Apple’a to by niektórych krew pozalewała (pozdro plushaq). Telefon jak telefon, no może nie do końca, duży nieporęczny, ciężki, kiepska jakość obudowy, lipawe zawiasy, zbyt mała rozdzielczość aparatu- oto najczęściej wymieniane wady tego telefonu. Ale pomijając wady można tylko mówić o zaletach: gigantyczny 5,25″ wyświetlacz o solidnej rozdzielczości, procesor ARM@150MHz wystarczająco szybki by ciągnąć Symbiana S80 i kilkanaście otwartych w tle aplikacji(chociaż wtedy brakuje mu ramu), każdy możliwy interfejs przesyłu danych jaki można spotkać w komórkach, bardzo dobre WiFi o standardzie b, BT, który oficjalnie ma zasięg 10m, a łapie ludzi 2 piętra niżej i 20m od telefonu. Bateria, która po 2 latach używania nadal trzyma 3 dni i bardzo dużo przydatnych aplikacji. To właśnie stara dobra Nokia 9500, jakbyście się do tej pory nie domyślili. Niestety Java w tym telefonie nie istnieje. To znaczy jest obsługiwana, ale jeszcze mi się nie zdarzyło, aby mi operamini(napisana w javie) nie zawiesiła systemu. Mam tylko nadzieję, że coś uda im się jeszcze z nią zrobić. Szkoda, że był to ostatni telefon pod symbiana S80, tak naprawdę ostatni Communicator i ostatni telefon biznesowy. Jak ktoś mi wyskoczy z tekstem, ‘a co z E90?’ to normalnie wyklnę i zabanuję. Nokia E90 to tylko S60 przerobiony na biznesowy, dodane jakieś funkcje. S80 był od początku projektowany do jednego celu. Dobrze służyć biznesmenowi. I tak niech zostanie zapamiętany.
Apple jest coraz bardziej chujowy?
Posted in Uncategorized on październik 1, 2008 by quarthZainspirował mnie do napisania tego posta pewien fakt. Apple od dłuższego czasu robi coraz bardziej lipne urządzonka. Zastępują aluminium abs-em (iP), w macbookach magnesy są tak cudownie zamocowane, że po kilku miechach użytkowania (zamykania klapy) obudowa zaczyna pękać. Dlaczego w ibooku mogli wydumać takie małe, cudowne silikonowe wstawki, które zabezpieczały właścicieli jabłek przed klęciem na czym świat stoi, bo im plastik pierdolnął w obudowie? Może Jobs pożydził kilku centów? Może stwierdzili: ‘jaki frajer kupuje laptopa, żeby go traktować jako przenośne urządzenie’? A może założeniem projektantów było, ze właściciel jabca nie odchodzi od komputera? Może, może, może… Takie pieprzone gdybanie. Ale podobno mają wyjść aluminiowe mb. Z obudową aluminiową znaczy. I żeby utrzymać taką samą wagę dadzą alu grubości 0.1 mm. Albo wymyślą coś bardziej interesującego i pierdykną aluminium tylko na klapie. Dlaczego oni tak złażą na psy? Jedne z najdroższych sprzętów na świecie, a oni żydzą na takie szczegóły. Tęsknię za topornymi urządzeniami, które były odporne na użytkownika. W których nie było plastiku. Właśnie dlaczego w każdym nowym ustrojstwie MUSI być plastik? Telefony, komputery, samochody, łóżka, krzesła, zeszyty, drogi, latarnmie, domy i rowery… Toż to normalnie koszmar tych czasów. I przy okazji temat na inną notkę.
What about iP?
Posted in Uncategorized on wrzesień 25, 2008 by quarthiPhone, iP, wszędzie Apple.. Nie będę się tu rozwodził nad Iphonem jak wszyscy, przedstawię go z trochę innej strony. Tak mi się przynajmniej wydaje.
iPhone nie jest zwykłym telefonem, to muszą przyznać wszyscy. Powiem więcej, jest to kierunek wytyczony przez Apple na najbliższe miesiące (lata). Nie mam zamiaru mu tej innowacyjności odmawiać. Jednakże chciałbym się dokładniej przyjrzeć tej ‘inności’. Telefon nie posiada praktycznie niczego do czego przywyczajony był dotychczas user. Nie ma ir (aktualnie wycofywanej), bt praktycznie nie istnieje (tylko słuchawka), a możliwości manipulacji smsami oraz kontaktami są żenujące. Mało tego, nie ma funkcji kopiuj/wklej i o tym możnaby powiedzieć trochę więcej. Na konferencji Apple naśmiewa się z możliwości Windowsa Mobile(czemu się wcale nie dziwię, ale z Windowsa będę się nabijał kiedy indziej), a dokładnie działania aplikacji. Co w tym do cholery dziwnego?! SymbianOS korzysta z działania aplikacji w tle od samego początku i nie widzę w tym nic dziwnego, wręcz przeciwnie, chuj by mnie strzelał, jeśli musiałbym ciągle coś otwierać i zamykać. Poza tym nie widzę żadnych przeciwwskazań dla takiego rozwiązania, przy takim procesorze (ARM 1176@412MHz) i takiej ilości pamięci, bez problemu można odpalić kilkanaście aplikacji w tle, tym bardziej, że Nokia 9500 z dużo słabszym hardware o podobnej architekturze (ARM@150MHz) z połową ramu jaką dysponuje iP radzi sobie doskonale. A brak funkcji kopiuj/wklej bardziej czyni z tego telefonu jednowątkowe gówno, niż wielofunkcyjny smartphone. Oprócz tego Apple rezygnuje z aluminiowej obudowy na rzecz abs-u . Chociaż kolorowe ikonki i animacje, oraz niektóre rozwiązania (chat) pozwalają określić Symbiana jako klasyczny design… Być może moja niechęć wynika z faktu, iż iP posiada dotykowy wyświetlacz, których nie trawię. Spaczony doświadczeniem z UIQ-em (Motorola i SE) prawdopodobnie nie jestem w stanie obiektywnie ocenić tego użytego w iP. iPhone, to świetna zabawka, mnogośc gier, które naprawdę wciągają i aplikacji,z których niektóre to naprawdę perełki. Jednak największa wada to cena. Ten fon jest po prostu cholernie drogi! Za taką cenę spodziewam się dostać coś bardziej dopracowanego. Aczkolwiek tysiące użytkowników nie mogą się mylić, coś w tym jest. Kiedy jeśli pomyślę o pisaniu sms-a, notowaniu czegokolwiek, czy nawet przeglądaniu web(wpisywanie adresów) to mnie ciarki przechodzą. Zwłaszcza, że telefon przy niezbyt sporym użytkowaniu pada po 15 godzinach. I jeszcze jedno, jak na iPoda ma stanowczo za mało pamięci (na moje warunki). Część zastrzeżeń wycofam, gdy tylko pojawi się crackowany soft, który zlikwiduje ten cały syf, który mnie do niego zniechęca, o ile się pojawi… Tym bardziej, że wg Apple jakakolwiek ingerencja w soft jest zabroniona i wiąże ręce nie tylko programistom, ale także zwykłemu userowi, który pozbawiony możliwości dodania przydatnej funkcji popada we frustrację zadaje sobie pytanie, dlaczego został przez ‘Jabco’ skrzywdzony…